Nikita Gill, „Wild embers”

Sometimes I am more wolf than woman and I am still learning how to stop apologising for my wild Nikita Gill, Wolf and Woman Jeśli kobiece serce jest jak książka, czasami strony każdej z nas są posklejane - zwłaszcza, gdy zanurzyłyśmy je w wodzie, słonej albo słodkiej. Autorka Wild embers wyciąga ręce i bardzo ostrożnie, … Czytaj dalej Nikita Gill, „Wild embers”

Reklamy

Dariusz Kortko, Marcin Pietraszewski, „Kukuczka. Opowieść o najsłynniejszym polskim himalaiście”

Nie jestem przyzwyczajona do takich temperatur. Nie mam na myśli tylko tego, co wysokość, brak tlenu czy pogoda robi z ludźmi. Mam też na myśli temperaturę serca, odporność rąk i umysłu. Na odmrożenia, na to, że z wyprawy można nie wrócić albo wrócić z czymś do ucięcia, albo wrócić już bez czegoś. Albo bez zdobytego … Czytaj dalej Dariusz Kortko, Marcin Pietraszewski, „Kukuczka. Opowieść o najsłynniejszym polskim himalaiście”

Marek Stokowski, „Stroiciel lasu”

Odszukalibyśmy las dla twojej siostry, może właśnie Vancouver Island - dodał. - Taki las, gdzie śmierć ma za daleko. Ciężko byłoby mi wytłumaczyć, o czym właściwie jest ta książka. I co się w niej dzieje. Ale wiem, jak ta książka pachnie. L a s e m. I czym smakuje. C i s z ą. Dlatego … Czytaj dalej Marek Stokowski, „Stroiciel lasu”

Krzysztof Wielicki, „Jeden dzień z życia”

D r e s z c z e Weszłam do sali, gdzie najwyraźniej wszyscy na kogoś czekali... rozejrzałam się, odwróciłam i wyszłam. Ale wróciłam, żeby poczekać z nimi, dziewczyna w czerwonych szelkach i białej koszuli wśród plecaków, ciemnych spodni i opalonych twarzy. Może nie było tego po nas widać, ale góry przynieśliśmy w sercu. Przez … Czytaj dalej Krzysztof Wielicki, „Jeden dzień z życia”

Kristin Hannah, „Wielka samotność”

Zamknij oczy, stwórz sobie małą namiastkę pustyni - lodowej, kamiennej, piaszczystej, nieistotne. Kogo widzisz tam ze sobą, dookoła siebie? Tak jakoś zaskakująco wychodzi, że często otoczeni jesteśmy nie tymi osobami, z którymi najchętniej wędrowalibyśmy przez pustkę... Len jest już przyzwyczajona do nieustannych przeprowadzek, zmiany środowiska, poczucia obcości... a teraz zapewne będzie jeszcze trudniej, bo zbieg … Czytaj dalej Kristin Hannah, „Wielka samotność”

Zbigniew Herbert, Wisława Szymborska, „Jacyś złośliwi bogowie zakpili z nas okrutnie”

Ci którzy malują małe lusterka jezior obłoki i łabędzie sceny przy strumieniu ci którzy jak nikt potrafią oddać słodycz snu nagie ramię pod głową otwarty liść i niebo a jeśli już odważą się opowiadać morze łatwo mieszczą to słowo w ustach o brzegach różowych Nigdy go nie poznałam, ale spokojnie mogę Was zapewnić, że go … Czytaj dalej Zbigniew Herbert, Wisława Szymborska, „Jacyś złośliwi bogowie zakpili z nas okrutnie”

Cristina Caboni, „Strażniczka miodu i pszczół”

Nie spodziewałabym się takiej książki na swojej półce - a już na pewno byłoby to cokolwiek dziwne, biorąc pod uwagę intensywnie żółty kolor okładki z pasteloworóżowymi akcentami... Jednak już coś w opisie fabuły sprawiło, że postanowiłam poznać tę historię. Sardynia? Niezdolność do znalezienia sobie miejsca? Powrót do miejsc z dzieciństwa, o których za wszelką cenę … Czytaj dalej Cristina Caboni, „Strażniczka miodu i pszczół”

Paul Morand, „Czar Chanel”

Mała czarna. Niektórzy myślą tak o sukience, którą każda kobieta powinna mieć w szafie. Dla innych to intensywna kawa, której nie zmiękczamy odrobiną mleka, a którą każda kobieta powinna  rano wypić. Książka, o której dzisiaj opowiadam, znajduje się gdzieś pomiędzy - zostawia intensywny smak w ustach, pozostając jednocześnie na wskroś przesiąknięta elegancją. Bonjour, Coco.   … Czytaj dalej Paul Morand, „Czar Chanel”

Ian Tregillis, „Mechaniczny”

Ciebie, jak mniemam, czeka cięższa droga. Lecz stanie się nieco łatwiejsza, jeśli nie będziesz wyglądała niczym chodzący przykład rezultatu podjęcia wyjątkowo złej decyzji.* Mechaniczne, nakręcane jak zegarek serce. Gdy wodzisz palcem po okładce, prawie czujesz delikatne zębatki i maleńkie śrubki, które przez nieuwagę mógłbyś nawet połknąć. A kiedy zauważysz na swoich palcach krew, nie wiesz, … Czytaj dalej Ian Tregillis, „Mechaniczny”

Hanya Yanagihara, „Ludzie na drzewach”

Ta nowość na mojej czytelniczej półeczce czekała na przeczytanie tak długo, że aż przestała być nowością… i ogromnie żałuję, że nie poczekała jeszcze dłużej, wystarczająco długo, by każde jej słowo rozsypało się na proszek. Chociaż może wtedy jeszcze ciężej byłoby wyczyścić sobie po niej mózg. To, co rozczarowało mnie najbardziej – ale akurat w tym … Czytaj dalej Hanya Yanagihara, „Ludzie na drzewach”