Paul Morand, „Czar Chanel”

Mała czarna. Niektórzy myślą tak o sukience, którą każda kobieta powinna mieć w szafie. Dla innych to intensywna kawa, której nie zmiękczamy odrobiną mleka, a którą każda kobieta powinna  rano wypić. Książka, o której dzisiaj opowiadam, znajduje się gdzieś pomiędzy - zostawia intensywny smak w ustach, pozostając jednocześnie na wskroś przesiąknięta elegancją. Bonjour, Coco.   … Czytaj dalej Paul Morand, „Czar Chanel”

Reklamy

Ian Tregillis, „Mechaniczny”

Ciebie, jak mniemam, czeka cięższa droga. Lecz stanie się nieco łatwiejsza, jeśli nie będziesz wyglądała niczym chodzący przykład rezultatu podjęcia wyjątkowo złej decyzji.* Mechaniczne, nakręcane jak zegarek serce. Gdy wodzisz palcem po okładce, prawie czujesz delikatne zębatki i maleńkie śrubki, które przez nieuwagę mógłbyś nawet połknąć. A kiedy zauważysz na swoich palcach krew, nie wiesz, … Czytaj dalej Ian Tregillis, „Mechaniczny”

Hanya Yanagihara, „Ludzie na drzewach”

Ta nowość na mojej czytelniczej półeczce czekała na przeczytanie tak długo, że aż przestała być nowością… i ogromnie żałuję, że nie poczekała jeszcze dłużej, wystarczająco długo, by każde jej słowo rozsypało się na proszek. Chociaż może wtedy jeszcze ciężej byłoby wyczyścić sobie po niej mózg. To, co rozczarowało mnie najbardziej – ale akurat w tym … Czytaj dalej Hanya Yanagihara, „Ludzie na drzewach”

Emile Zola, „Au Bonheur des Dames”

Już od pierwszych słów poczułam na swoich nadgarstkach delikatne muśnięcia jedwabiu i ten zapach. Róż? Wieczoru? Gorączki? Wszystkiego po trochu - po prostu zapach kobiety. I po chwili znalazłam się w Paryżu, oślepiona przez wystawę jednego ze sklepów, w którym zmieściłby się jakiś kieszonkowy świat, a nawet dwa. A potem dowiedziałam się, że na fundamentach wciąż … Czytaj dalej Emile Zola, „Au Bonheur des Dames”

Jessie Burton, „Muza”

Pierwsza recenzja w 2018 roku 😀 tytuł jak najbardziej w klimacie noworocznych postanowień, pisania czy jakiegokolwiek innego tworzenia... a przy okazji mamy tutaj zagadkę do rozwiązania.. Zgubił się jakiś obraz? Nie, obraz jak najbardziej jest. Za to mamy mały problem z autorem... ~*~ Sztuka jest integralną częścią życia Odelle. Jednak nigdy nie przychodzi sama: gdy … Czytaj dalej Jessie Burton, „Muza”

Wertowanie-kartkowanie 2017

Witajcie w Nowym Roku! Rok 2017 był z pewnością bardzo czytelniczy. I chociaż naczytało się dość wybrednie, pewne książki zamieszkały we mnie i myślę, że tak szybko się nie wyniosą... ~*~ Jeden z najlepszych utworów tego roku miałam szczęście przeczytać już w marcu: przeniosłam się na inną planetę i początek wiosny bezsprzecznie umknął mi z … Czytaj dalej Wertowanie-kartkowanie 2017

Bajka o wielorybie – Szczepan Twardoch, „Wieloryby i ćmy”

Opowiem Ci, synku, bajkę. O wielorybie. Znalazłam książkę na zimę. Książkę, z którą rozpoczęłam grudzień, ale nadaje się także do kończenia wszystkiego. Znalzałam w niej rozpoczęcie nowego roku i pożegnanie starego. Kończenie książki. Patrzenie na syna. Opowiem Ci, synku, bajkę. O ćmie. Język jest ostrożny, nie za mocny - gdybyśmy mówili o alkoholu, niskoprocentowy. Są … Czytaj dalej Bajka o wielorybie – Szczepan Twardoch, „Wieloryby i ćmy”

Inni – Kurban Said, „Ali i Nino”

Dzisiaj o książce bardzo mało, kilka zdań: historia Alego i Nino to zderzenie dwóch kultur na granicy polityczno-religinej. To miłość młodych ludzi, którzy nie rozumieją do końca światów, z których przychodzą, ale są zdecydowani pozostać przy sobie. Do czasu. *** Żeby się dowiedzieć, do jakiego czasu, musicie przeczytać caluśką książkę 😉 ale Ali i Nino … Czytaj dalej Inni – Kurban Said, „Ali i Nino”

Obcy język – Olga Tokarczuk, „Bieguni”

Wahałam się, czy napisać cokolwiek o tej książce. Odstręczała mnie, trąciła nieprzyjemną pleśnią i z każdą przewróconą kartką coraz bardziej bałam się, że na mnie przeskoczy. Nie chciałabym do niej wrócić. Wtedy książka sama mi powiedziała: Opisywanie jest jak używanie - niszczy; ścierają się kolory, kanty tracą ostrość, w końcu to, co opisane, zaczyna blaknąć, … Czytaj dalej Obcy język – Olga Tokarczuk, „Bieguni”