John Galsworthy, „Saga rodu Forsythe’ów”

Czasami aż czuję to jak uderzenie w twarz, gdy przypomnę sobie, jacy ludzie przewinęli się przez moje życie. Niektórzy byli (i są) niesamowici, cały czas zaskakują mnie swoją wyobraźnią, pomysłowością i życzliwością. Ale są i tacy, których zdjęcia chciałabym podrzeć na strzępy i spalić, wciąż nie mogąc zrozumieć, jak w ogóle nasze drogi mogły się … Czytaj dalej John Galsworthy, „Saga rodu Forsythe’ów”

Reklamy

Piotr Pustelnik, Piotr Trybalski, „Ja, pustelnik. Autobiografia”

Jeżeli wokół zimno – albo po prostu wysokość – rozkładają człowieka na czynniki pierwsze, nagle spirala zawija się głęboko w siebie. Niektórzy szukają towarzystwa, wsparcia, zagłuszenia, wesołych rozmów, które zluzują ten ucisk, wyciągając koniuszki w różne strony. Inni w ten sposób zwijają emocje w kłębek, żeby mieć je blisko, taka osobista centralizacja krążenia. Niektórzy to … Czytaj dalej Piotr Pustelnik, Piotr Trybalski, „Ja, pustelnik. Autobiografia”

Jarosław Grzędowicz, „Azyl”

Azyl kojarzy się ze schronem. Miejscem, do którego biegnie się najczęściej na oślep, w popłochu, przyciskając do piersi najcenniejsze rzeczy, niestety – nierzadko samemu. A potem zatrzaskują się drzwi, właz, zwodzony most, jak kto woli i… I wtedy Grzędowicz spokojnie kładzie ci stalowozimną rękę na ramieniu, aż podskakujesz i uderzasz łokciem czy głową w ścianę. … Czytaj dalej Jarosław Grzędowicz, „Azyl”

Krzysztof Wielicki, „Jeden dzień z życia”

D r e s z c z e Weszłam do sali, gdzie najwyraźniej wszyscy na kogoś czekali... rozejrzałam się, odwróciłam i wyszłam. Ale wróciłam, żeby poczekać z nimi, dziewczyna w czerwonych szelkach i białej koszuli wśród plecaków, ciemnych spodni i opalonych twarzy. Może nie było tego po nas widać, ale góry przynieśliśmy w sercu. Przez … Czytaj dalej Krzysztof Wielicki, „Jeden dzień z życia”

Boel Westin, „Tove Jansson: Mama Muminków”

(...) dziewczyno, nie chodzi się do szkoły, jak się ma talent! Takie słowa usłyszała kiedyś od Felixa Nylunda. Całe życie zwierały się w niej te dwie natury: rozpaczliwe pragnienie swobody i drastyczne wymagania codzienności, rodziny, wielbicieli jej twórczości, którym całe życie starała się regularnie odpowiadać na listy... Ale bez względu na podjęte decyzje, w jej … Czytaj dalej Boel Westin, „Tove Jansson: Mama Muminków”

Nikita Gill, „Wild embers”

Sometimes I am more wolf than woman and I am still learning how to stop apologising for my wild Nikita Gill, Wolf and Woman Jeśli kobiece serce jest jak książka, czasami strony każdej z nas są posklejane - zwłaszcza, gdy zanurzyłyśmy je w wodzie, słonej albo słodkiej. Autorka Wild embers wyciąga ręce i bardzo ostrożnie, … Czytaj dalej Nikita Gill, „Wild embers”

Dariusz Kortko, Marcin Pietraszewski, „Kukuczka. Opowieść o najsłynniejszym polskim himalaiście”

Nie jestem przyzwyczajona do takich temperatur. Nie mam na myśli tylko tego, co wysokość, brak tlenu czy pogoda robi z ludźmi. Mam też na myśli temperaturę serca, odporność rąk i umysłu. Na odmrożenia, na to, że z wyprawy można nie wrócić albo wrócić z czymś do ucięcia, albo wrócić już bez czegoś. Albo bez zdobytego … Czytaj dalej Dariusz Kortko, Marcin Pietraszewski, „Kukuczka. Opowieść o najsłynniejszym polskim himalaiście”

Marek Stokowski, „Stroiciel lasu”

Odszukalibyśmy las dla twojej siostry, może właśnie Vancouver Island - dodał. - Taki las, gdzie śmierć ma za daleko. Ciężko byłoby mi wytłumaczyć, o czym właściwie jest ta książka. I co się w niej dzieje. Ale wiem, jak ta książka pachnie. L a s e m. I czym smakuje. C i s z ą. Dlatego … Czytaj dalej Marek Stokowski, „Stroiciel lasu”

Kristin Hannah, „Wielka samotność”

Zamknij oczy, stwórz sobie małą namiastkę pustyni - lodowej, kamiennej, piaszczystej, nieistotne. Kogo widzisz tam ze sobą, dookoła siebie? Tak jakoś zaskakująco wychodzi, że często otoczeni jesteśmy nie tymi osobami, z którymi najchętniej wędrowalibyśmy przez pustkę... Len jest już przyzwyczajona do nieustannych przeprowadzek, zmiany środowiska, poczucia obcości... a teraz zapewne będzie jeszcze trudniej, bo zbieg … Czytaj dalej Kristin Hannah, „Wielka samotność”

Zbigniew Herbert, Wisława Szymborska, „Jacyś złośliwi bogowie zakpili z nas okrutnie”

Ci którzy malują małe lusterka jezior obłoki i łabędzie sceny przy strumieniu ci którzy jak nikt potrafią oddać słodycz snu nagie ramię pod głową otwarty liść i niebo a jeśli już odważą się opowiadać morze łatwo mieszczą to słowo w ustach o brzegach różowych Nigdy go nie poznałam, ale spokojnie mogę Was zapewnić, że go … Czytaj dalej Zbigniew Herbert, Wisława Szymborska, „Jacyś złośliwi bogowie zakpili z nas okrutnie”