Zażartować z fizyki – Richard P. Feynman „Pan raczy żartować, panie Feynman!”

Zapytano mnie kiedyś: gdybyś mogła spotkać się z dowolną osobą, kto by to był?

Ciekawe pytanie. I mnóstwo odpowiedzi, a wiele związanych z książkami… Richarda Phillipsa Feynmana poznałam już jakiś czas temu, a jego wspomnienia wciąż wywołują uśmiech na mojej twarzy. Pan raczy żartować, panie Feynman! to historia życia niezwykłego człowieka, który odnajdował niewyobrażalną przyjemność w… fizyce. Była to dla niego nauka tak pasjonująca, że przez jej pryzmat spoglądał na świat, zachwycając się dziełem stworzenia. Nie jest to jednak podręcznik od fizyki (a szkoda!!!), ale trzymająca w napięciu opowieść, którą czyta się lepiej od niejednego kryminału.

Ciężko jednym słowem opisać tę pozycję. To nie jest wywiad-rzeka, ale rozmowa z prawdziwym człowiekiem obdarzonym ogromnym poczuciem humoru, który nie bał się życia. Czytając odnosi się wrażenie, że Dick Feynman (chyba już na zawsze utożsamiany w moich myślach ze zdjęciem umieszczonym na okładce) siedzi obok nas i z ujmującym uśmiechem snuje historie tak nieprawdopodobne, że aż trzeba mu uwierzyć.

Richard Feynman urodził się w 1918 r. w Nowym Jorku, a potem… A potem, w świecie, który nie spodziewał się już nowości w dziedzinie fizyki (to były te cudowne czasy tuż po „odkryciu wszystkiego, co dało się odkryć”), odnalazł się jako fizyk-teoretyk, który jednak stąpał twardo po ziemi. W 1945 r. otrzymał Nagrodę Nobla w dziedzinie fizyki (elektrodynamika kwantowa). Był także niezwykłym nauczycielem, uwielbianym przez uczniów i to właśnie wyróżnia tę książkę: gdy Feynman pochyla się nad problemem fizycznym, wyjaśnia go czytelnikowi z prostotą i błyskotliwością. Darzę tego pana nieukrywaną sympatią – mam wrażenie, że oprócz inteligencji, miał też wielką wyobraźnię, a nawet ma w sobie troche z poety. Paradoks? Feynman sam był paradoksem 😉

Podzielę się z Wami fragmentem ze zbioru wykładów Feynmana. Nic, tylko zamilknąć w zachwycie.

Poeta powiedział: „Cały Wszechświat mieści się w szklance wina”. Prawdopodobnie nie dowiemy się nigdy, co dokładnie miał na myśli (…). Ale jest prawdą, że przyglądając się uważnie szklance wina, można w niej ujrzeć cały Wszechświat. Mamy fizykę: chybotliwy płyn, parujący zależnie od wiatru i pogody, obraz odbity w szkle i atomy widziane oczyma wyobraźni.”*

* Richard Feynman, Feynmana wykłady z fizyki. Sześć łatwych kawałków, Prószyński i S-ka, Warszawa 1998, s. 104

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s