Poszukując Hamleta – William Shakespeare, „Hamlet”

Agatha Christie napisała kiedyś, że nie powinno się przymuszać nikogo do czytania sztuk teatralnych. Dramat z założenia przeznaczony jest do wystawienia na scenie i jako taki powinien być oglądany. Zgadzam się z nią w całej rozciągłości. Przeraża mnie, jak wiele niesamowitych dzieł zostaje wzgardzonych przez czytelników, bo nie wpadli na to, żeby obejrzeć spektakl albo chociaż ekranizację. Mimo to tekst pozostaje niesamowicie ważny i przynajmniej kilka sztuk warto przeczytać (po obejrzeniu spektaklu!), zagłębić się w treść, w możliwe pola interpretacji, w słowa, które w ustach aktora rozkwitają i mienią się różnymi barwami. Jednym z takich dzieł pozostaje Hamlet Williama Szekspira.

Jest tak wiele płaszczyzn, na których rozgrywa się akcja Hamleta, że – powtarzając za Andrzejem Wajdą – niemożliwością jest pokazanie widzowi wszystkich aspektów dramatu. W zależności od wieku, doświadczenia życiowego, a nawet po prostu zainteresowań dostrzeżemy za każdym razem coś innego, coś nowego. Hamlet to sztuka o samotności, o walce, o poszukiwaniu sensu życia, o honorze i miłości, ale i o kłamstwie, o teatrze i regułach rządzących światem.

Bez wątpienia najważniejszy w tym wszystkim pozostaje Hamlet. To niesamowita postać, patrząca na wydarzenia niejako z boku, przez pryzmat wypełniającej mu usta i serce ciemności nieukojonego żalu, a jednocześnie rzuca się w każdą chwilę całym sercem, duszą i umysłem, wlokąc za sobą widma strachu albo obowiązku. Zbigniew Herbert w jednym ze swoich esejów napisał o nim: Hamlet na granicy milczenia. I właśnie tam możemy go odnaleźć. Cały zamek wypełnia się krzykiem, szeptem, jękiem albo śmiechem, a Hamlet nieustannie tkwi na granicy. Wpatruje się w ciemność, rozróżniając kontury przemykającej śmierci… a może to tylko duch ojca. Z każdą chwilą, z każdym wypowiadanym słowem, oddala się od widza. Aż w końcu przekroczy granicę milczenia – tylko po to, by zaraz znowu znaleźć się na scenie.

Miałam okazję widzieć parę realizacji Hamleta. Pierwszą ekranizacją, którą obejrzałam, to Hamlet w reżyserii Franco Zefirelli’ego, z Melem Gibsonem w roli Hamleta. Do tej pory darzę ten film szczególnym sentymentem i polecam go każdemu, kto dopiero zaczyna poszukiwania księcia duńskiego. Nie mogłam oczywiście odpuścić sobie, porosłej już legendą, produkcji w reżyserii Kennetha Branagh (który zagrał też główną rolę). Niestety, ta ponoć najwierniejsza (a prawie na pewno najdłuższa) adaptacja sztuki Szekspira mnie nie zachwyciła. Może też spodziewałam się zupełnie czegoś innego, jako wierna fanka Much Ado About Nothing ze wspomnianym Branagh i Emmą Thompson w głównych rolach. Ostatnim moim odkryciem jest polska realizacja Andrzeja Wajdy. Tam Hamleta gra… kobieta. Spektakl (bo nawet ciężko nazwać to filmem) skupia się na Hamlecie jako studium teatru. Książę Danii jest tutaj przede wszystkim aktorem, państwo duńskie to scena, na której deskach rozgrywa się akcja, a Hamlet spogląda na wszystko zza kulis, pozwalając sobie od czasu do czasu na lekki uśmiech.

Bo nawet jeśli myśli o samobójstwie, nawet jeśli źle się dzieje w państwie duńskim, Hamlet potrafi się uśmiechnąć. Jest w tym uśmiechu coś przerażającego, ale i bardzo, wręcz rozpaczliwie ludzkiego. On nawet w sobie jest ukryty tak dobrze, że ciężko go odnaleźć. Niektórym się udało, a niektórym nie uda się nigdy.

(…) musiałeś zginąć Hamlecie nie byłeś do życia

wierzyłeś w kryształowe pojęcia a nie glinę ludzką

żyłeś ciągłymi skurczami jak we śnie łowiłeś chimery

łapczywie gryzłeś powietrze i natychmiast wymiotowałeś

nie umiałeś żadnej ludzkiej rzeczy nawet oddychać nie umiałeś

(…) Reszta nie jest milczeniem (…)

Zbigniew Herbert Tren Fortynbrasa

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s