Dotknąć mgły – Carlos Ruíz Zafón, „Książę Mgły”

Oto pomimo zarzekania się, że Zafón pisze absolutnie nie dla mnie, trafiła do mnie książka o okładce w nienaturalnie zielonych barwach, po której ściekała szerokimi strugami mgła. Zielonej jak oczy pewnego starego latarnika - oczy, które widziały wiele, ale pewnych rzeczy, choćby się wypatrywały do bólu spojówek, nie zobaczą. Książę Mgły to debiutancka powieść Zafóna … Czytaj dalej Dotknąć mgły – Carlos Ruíz Zafón, „Książę Mgły”

Śmierć jest także wielką przygodą – James Matthew Barrie, „Piotruś Pan”

Kiedy dzieci przymykają oczy, widzą. Dorośli otwierają oczy szeroko, mrugają, przecierają, ale nie widzą. Dlatego często mylą świat dziecięcej duszy z ogrodem wypełnionym kwiatami z cukru. A ten świat jest przecież wyspą, mieniącą się w słońcu, pełną przygód i śmiechu, ale i okrucieństwa i egoizmu: tak samo, jak umysły chłopców i dziewczynek. A gdy wyspa … Czytaj dalej Śmierć jest także wielką przygodą – James Matthew Barrie, „Piotruś Pan”

A to jest moje serce… – Stanisław Barańczak, „Tablica z Macondo”

Zbiór prób literackich Stanisława Barańczaka znalazł się nie-do-końca-wiem-jak na moim stosiku lektur za sprawą Pewnej Kochanej Osoby i, jakżeby inaczej, Zbigniewa Herberta. Podtytuł Osiemnaście prób wytłumaczenia, po co i dlaczego się pisze od razu zapalił we mnie lampkę ostrzegawczą: to może być dobre. Tylko gdzie, jasne orzechy, jest Macondo? Odpowiedź przyszła następnego dnia. - To … Czytaj dalej A to jest moje serce… – Stanisław Barańczak, „Tablica z Macondo”

Samotna podróż ze szkłem powiększającym – Francis Scott Fitzgerald „Odwiedziny w Babilonie”

Wyobraź sobie, że jesteś w pociągu. Złocistomleczne słońce sączy się wokół ciebie, szare chmury wyciskają szmaty deszczu na szyby, tory uciekają z głuchym chichotem. Na języku smak obłędnie słodkiego karmelu, a znad stronic unosi się parna gorzkość starego papieru... Mimowolnie zerkasz na nazwę mijanej miejscowości. Jesteś w Babilonie. Odwiedziny w Babilonie to zbiorek trzynastu opowiadań … Czytaj dalej Samotna podróż ze szkłem powiększającym – Francis Scott Fitzgerald „Odwiedziny w Babilonie”

Serce przebite cyframi – Tove Jansson, „Uczciwa oszustka”

Zanim zaczęłam czytać Oszustkę, sprawdziłam, czy Tove Jansson była już wówczas mamą Muminków. Była, i to całkiem długo - ponoć pomysł narodził sie w tym samym roku, co II Wojna Światowa, chociaż z realizacją musiał poczekać do jej końca... I to widać: Oszustka ma pewien styl i charakter, który znamy z opowieści o trollach. Mamy tutaj kobietę … Czytaj dalej Serce przebite cyframi – Tove Jansson, „Uczciwa oszustka”

Śpiew zachrypniętego ptaka – Kristin Hannah, „Słowik”

Tematykę wojenną podejmowano już w przeróżnych dziełach - od pamiętników i strzępów wspomnień po fikcję osadzoną w realiach mających przypominać te z okresu walk. "Słowik" Kristin Hannah należy właśnie do tej ostatniej katergorii: to historia dwóch sióstr, którym przyszło układać sobie i tak nieźle już rozjechane życie w bardzo niespokojnych czasach. Właściwie obserwujemy tu dwie, … Czytaj dalej Śpiew zachrypniętego ptaka – Kristin Hannah, „Słowik”

Smak szampana i zniewalający uśmiech – Scott Fitzgerald „Wielki Gatsby”

Tylko uwaga, bo upić się tutaj można tylko i wyłącznie białogruszkowym szampanem; wszystko inne z okrutną i bolesną rzeczywistością na czele trzeźwo i bezceremonialnie wryje się w umysl czytelnika. No, może odrobinkę przesadziłam - zanurzając się w papierosowym dymie można równie dobrze zapomnieć, o czym właściwie jest to historia. Od kiedy Nick pojawia się w … Czytaj dalej Smak szampana i zniewalający uśmiech – Scott Fitzgerald „Wielki Gatsby”

O czym ja właściwie myślę… – Haruki Murakami, „O czym mówię, kiedy mówię o bieganiu”

Wdech. Wydech. A może odwrotnie? Nie pamiętam. Ale dziwny dom. Uwaga, dziura w chodniku. Matko, co się temu psu stało? Zaraz, tutaj lewo czy prawo? Wdech, wydech. Lewo, prawo było wczoraj. A może nie? O czym mówię, kiedy mówię o bieganiu jest pierwszym moim zetknięciem się z twórczością tego niezwykle popularnego japońskiego pisarza. Podchodziłam do … Czytaj dalej O czym ja właściwie myślę… – Haruki Murakami, „O czym mówię, kiedy mówię o bieganiu”