Sto stron (bez)duszności – Gabriel García Márquez, „Sto lat samotności”

W maju – przynajmniej w Naszej Części Świata – padał śnieg. Ale zasadniczo słońce objęło władzę i postanowiło wypalać swoje świetliste ślady na chodnikach, dachach i czołach przypadkowych przechodniów. Ta książka zachowuje się podobnie, jakby miała w sobie gejzer duchoty i gorąca. Zaczęło się lato – najdłuższe, bo aż stuletnie.

Sto lat samotności to, najogólniej mówiąc, kronika rodzinna. To historia zaplątana sama w siebie, zamknięta w wysuszonym Macondo, gdzie kręci się w kółko albo zatrzymuje. W tym upale okazuje się, że imię może determinować ludzki charakter, że za bezsenność płaci się pamięcią, duchy wędrują po zamkniętych pokojach, a do niebios można się wznieść razem z obrusami i prześcieradłami. Rodzina Buendía ze stoickim spokojem przyjmuje tę rzeczywistość, żyjąc w swoim „domu wariatów”, który obrastają kolejne pokolenia, żyjące z tytułowym piętnem samotności…

Tytuł, oczywiście, powinien odnosić się do zawartości książki – jednak jedno czy dwa bezpośrednie odniesienia zupełnie wystarczą. W Stu latach… Márquez zdaje się rozpaczliwie kreślić białą i ceglastą kredą słowo „samotność” albo wplatać je w analizę zachowań bohaterów, by pokazac palcem, że ona tu jest. Ale ja w ogóle jej nie czuję. W tej powieści autor zaskakująco mało pozwala wypowiedzieć się swoim bohaterom: woli referować nam wszystko swoimi słowami, snując długą gawędę, która ma pomóc zapomnieć o upale… Ale o jego lepkości nie zapomnimy – bo obojętne, ale dosadne opisy stosunków oblepionych potem ciał nam na to nie pozwolą.

Kluczem do zrozumienia powieści jest stwierdzenie Márqueza, że „plemiona skazane na sto lat samotności nie mają już drugiej szansy na ziemi”. Opisane Macondo, pomimo pokładanych w nim nadziei, rozsypie się w proch. Pytanie tylko brzmi, czy nie mogłoby rozsypać się nieco wcześniej, niż po czterystu stronach.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s