Lody z płatków róż – David Foenkinos, „La délicatesse”

Pozwólcie mi przez chwilę pocmoktać to słowo jak karmelowy cukierek: la délicatesse, la délicatesse, la délicatesse… Bo też właśnie delikatność jest kluczowym elementem tej cieniutkiej książeczki. Słowem, którego nie można zastąpić (chyba, że aromatem róż), które, nieco natrętnie, wciąż powraca, które sprawia, że niedelikatność nabiera drugiego, wręcz odpychającego znaczenia…

Historia miłości Nathalie i François od początku było różaną love story, w której znalazło się miejsce na romantyczną namiętność, przypadek, spontaniczność. Ale nie było miejsca dla ciężarówki z jednym jedynym bukietem kwiatów, która to ciężarówka brutalnie wdarła się w życie zakochanych. Od tej chwili Nathalie będzie musiała patrzeć na świat, który przypomina wybrakowane puzzle. Delikatność to historia poszukiwania tych zaginionych odłamków i jedocześnie próba zastąpienia ich innymi. Nazwijmy więc jeden z puzzli Markus i zobaczmy, co z tego wyjdzie…

Zmęczenie jest często w sercu prawdziwych aktów odwagi.

Ten romans (tak, bo to klasyczny romans, z gatunku tych w różowej okładce, z notką, że na podstawie powstał film z francuską aktorką w roli głównej, rozmiarówka jak do damskiej torebki, banalnym i bez zbrodni w afekcie…) kojarzy mi się z lekko rozwodnionym smakiem lodów z płatków róż i szafranu. Ale to jednocześnie przegląd sylwetek postaci, dla których wspólne życie było codziennym wprawianiem się w znikaniu albo czyich dni naznaczone były bulimią pracy.

 

 

 

 

 

 

 

 

Szwecja ma największy odsetek samobójstw na świecie. Alternatywą dla samobojstwa jest emigracja do Francji.

 

 

Nigdy nie spodziewałam się, że w romansie odnajdę cień podobieństwa do Złodziejki książek Markusa Zusaka. Tak samo wplatane są wtrącenia definicji słownikowych, a krótkie refleksje przeplatają się z ostrożnie snutą narracją.

 

 

 

 


Bo różane lody, tak jak życie, nie muszą być różowe. Są raczej białawe, z lekkim odcieniem różu, jakby rozprowadzonym pędzelkiem. W warstwach mleka zanurzone są drobinki płatków – tak, jak delikatne i trafne zdania w wodnistej otoczce tego francuskiego romansu. W końcu Paryż może również pachnieć różami.

Wszystkie cytaty pochodzą z: David Foenkinos, „Delikatność”, wyd. Znak, Kraków 2012

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s