Powtórz to, co najważniejsze – Stefanie Zweig, „Nigdzie w Afryce”

Wiedzieliście, że jeśli uda Wam się zjeść całe mango, nie pozwalając ani kropli soku uciec po brodzie ani dłoni, to znak błogosławieństwa potężnego boga Mungo? Albo że w drzewach guawy może mieszkać wróżka? Albo że jak skrzyżujesz palce, to unikniesz trucizny kłamstwa, które wypłynęło na Twoje usta?

A wiedzieliście, że był taki kraj, gdzie tak nienawidzono Żydów, że musieli uciekać? Bardzo daleko. Najlepiej do Nikąd. Na przykład do Kenii.

Ale musisz wiedzieć jedno: do Afryki wpuszczane są tylko te dzieci, które nie boją się psów. Ćwicz więc, żebyś była dzielna. W życiu o wiele ważniejsza od czekolady jest odwaga.

Walter wraz z córeczką Reginą i żoną Jettel ucieka z Niemiec do Kenii, gdzie musi zacząć nowe życie – takie, gdzie silne ręce znaczą więcej niż prawnicza toga, a malaria atakuje znienacka. Regina zaskakująco szybko daje się uwieść czarowi niezwykłej krainy, jaką jest Afryka: swoimi dziecięcymi oczami bada każde nowe zjawisko albo smakuje słowa, które w suahili brzmią jak muzyka. Nawiązuje przyjaźnie i wreszcie oddaje serce spieczonej ziemi i porom deszczowym. Rozpieszczonej Jettel nie jest w stanie zmienić żadna tragedia, natomiast Walter nigdy tak naprawdę nie przestał tęsknić za ojczyzną. I gdy wojna zmierza ku końcowi, nad farmą jak szarańcza unosi się pytanie: jak – i gdzie – wrócić.

Każde zwierzę boi się, kiedy szkło umiera.

Bwana potrzebował gazet. Karmiły jego głowę i naoliwiały gardło, które potem opowiadało okropności, o jakich nie słyszał nigdy żaden człowiek z Ol’ Joro Orok.

Nirgendwo in Afrika czytałam jak starą afrykańską baśń. Pomimo świadomości, że gdzieś rozgrywa się wojna, w Afryce życie wyglądało inaczej. Też dlatego, że zupełnie inaczej się na to życie patrzy i inaczej się o nim mówi. Nawet śmierć traktowana jest zupełnie inaczej. Afryka potrafi przymrużyć oczy i uśmiechnąć się z politowaniem, widząc starania białego człowieka, który potrafi żyć tylko zgodnie z europejskim pędem i nigdy nie zrozumie choćby tej naturalnej zagadki, jaką jest śmierć.

Dopiero w kuchni Owuar zrozumiał, dlaczego bwana nie był taki jak inni biali mężczyźni, dla których do tej pory pracował. Jego nowy bwana używał słów, które, gdy się je zaczarowało przez ich powtarzanie, wysuszały gardło, ale zostawały w uszach i głowie.

– My przecież nie mamy psa.

– Dzisiaj nie mamy psa – rzekł Kimani – ale kessu.

Kessu było dobrym słowem. Znaczyło „jutro”, „wkrótce”, „kiedyś”, „może”. Kessu mówili ci, którzy chcieli mieć spokojną głowę, uszy i usta.

– Człowiek, który musi szybko wyjść ze swojego domu, nie ma dobrych oczu. Nie chciałem widzieć twoich oczu.

Najbardziej chwytającymi za serce byly postaci murzyńskich służących, a dokładniej – Owuora, który przez cały okres tułaczki pozostał wierny ludziom, którym pomagał. Jego poczucie humoru, spokojna mądrość i jedność z ziemią były dla refugees prawdziwym błogosławieństwem. I nadzieją na lepsze jutro.

– Ja potrzebuję wierszy.

– Dlaczego?

– Może dlatego – odpowiedziała Regina, nie zauważając, że posłała swój głos na safari – że kiedyś pójdę do wiezienia. Wtedy wszystko mi zabiorą. Moje sukienki, jedzenie i włosy. Nie będą mi też dawać żadnych ksiażek, ale wierszy nie dostaną. Bo one są w mojej głowie. Jak będę bardzo smutna, to zacznę sobie mówić moje wiersze. Ja sobie to wszystko dokładnie wymyśliłam, ale nikt o tym nie wie. Bo jak o tym opowiem, czar nie zadziała.

Na mnie zadziałał ten afrykański czar słów. Słońce rozświetliło mi czaszkę od środka i wypełniło usta smakiem soli. Autorka nasyciła każdą stronę tym, co język ma najlepszego dla ludzi, którzy muszą odkryć zupełnie obcy kraj, a nie są w stanie rozstać się z ojczyzną. Jednocześnie jest mi niezwykle bliski jej stosunek do słów – które zawsze niosą ze sobą znaczenie. Dlatego tak ważne jest, żeby myśleć o tym, co i jak się mówi.

Nawet, jeśli chwilowo jest się nigdzie.

Źródło cytatów: Stefanie Zweig, „Nigdzie w Afryce”, wyd. Amber, Warszawa 2004

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s