Gdzieniegdzie – Neil Gaiman, „Nigdziebądź”

To przecież jasne, że nie istnieje tylko i wyłącznie jeden świat. Mnóstwo rzeczywistości przeplata się i przecieka, a drzwi do nich można znaleźć w szafie – albo gdziekolwiek bądź, gdzie ich pozornie nie ma.

Richard Mayhew popełnia błąd – ratując życie nieznajomej dziewczynie (tak, echa Heaven i Spryciarza z Londynu) daje się wciągnąć do świata Londynu Pod. Świata przepełnionego mówiącymi szczurami, zaklętymi melodiami i plemionami żyjącymi według ściśle określonych zasad. Niestety, nie jest to wycieczka krajoznawcza – nie można żyć w dwóch światach, więc z jednego trzeba będzie zniknąć. Poza tym są Bestie do pokonania i klucze, które należy odszukać… ale czego można się było spodziewać po wędrówce u boku dziewczyny o imieniu Drzwi?

Od razu mówię – zachwyciła mnie okładka i idea. Książka już nie tak bardzo. Autor sili się na mrok i dowcip, a z założenia Nigdziebądź miało przypominać Opowieści z Narnii… Niestety, tutaj spotkało mnie rozczarowanie. Humor rzadko wywoływał u mnie uśmiech, zamiast przerażenia raczej odczuwałam obrzydzenie. A Gaiman miał u mnie naprawdę mocny start – bo jeszcze nie tak dawno temu bałam się Koraliny i jej guzikowych oczu. Podsumowując – Nigdziebądź to bajeczka, której jednak nie dałabym do przeczytania dziecku.

Ach, a teraz zachwyty!!! Gaiman wykreował drugi świat, świat tuż pod podszewką tego prawdziwego, podobny, a jednak zupełnie inny. Czerpał garściami z Alicji w Krainie Czarów, a Drzwi okazuje się fanką Jane Austen. Pogrzebał w historii Londynu i ze wszystkiego splótł sieć, w której można znaleźć mnóstwo aluzji i sugestii – które w dodatku mogą wpłynąć na przebieg akcji…

Gaiman napisał książkę, jaką chciałoby się przeczytać o swoim mieście. Bo każde miasto ma w sobie okruchy lokalnych legend, nieukojone tęsknoty i miejsca, o których wiedzą nieliczni.

Nawet jeżeli, jak w Naszej Części Świata, jest przejście podziemne, ale nie ma metra.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s