Spotkamy się w Nangijali – Astrid Lindgren, „Bracia Lwie Serce”

Czasami trzeba wrócić tam, gdzie nas dawno nie było. Żeby serce znowu nauczyło się bić jak w piersi dziecka, żeby język stał się prostszy, a kwiaty wiśni pachniały spomiędzy stron. Dawno nie czytałam Braci Lwie Serce, a tak bardzo potrzebowałam…

Powieść autorki Dzieci z Bullerbyn nie jest do końca baśnią, chociaż występują w niej potwory i dwie doliny wypełnione niegdyś kwiatami. To raczej historia, którą opowiada się przy ognisku albo wieczorem w kuchni, gdy młodszy brat nie może zasnąć.

Karol, zwany przez brata Sucharkiem, jest ciężko chory. Nie może właściwie chodzić, dręczy go okropny kaszel. Jest z nim jednak Jonatan, który wieczorami pociesza go opowieściami o Nangijali – krainie, gdzie już niedługo chłopiec się znajdzie. W Nangijali świeci słońce, ludzie są piękni i mają mnóstwo przygód… nie tylko tych dobrych. Podróż, która zaczyna się dla chłopców w małej kuchni w mieście prowadzi Sucharka przez lasy, doliny i niebezpieczne góry, ucząc go o odwadze i przyjaźni, a także prawdziwej wartości człowieka… do chwili, gdy przyjdzie mu podjąć jedną z najważniejszych decyzji w życiu.

Astrid Lindgren w tej niedługiej historii powiedziała tak wiele i tak pięknie, że można zatęsknić za krainą po drugiej stronie śmierci. Bo śmierć to nie tylko wielka przygoda.

Bo umierać też trzeba umieć.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s