Fiodor Dostojewski, „Białe noce”

Pierwszy raz Dostojewskiego spotkałam na szarawych ulicach Petersburga. Tam też po raz pierwszy spojrzałam w oczy człowieka, który mieszkał w trumnie, zobaczyłam, do czego można się posunąć, gdy w pomieszczeniu jest siekiera, a także zauroczyłam się rosyjskimi imionami. Drugi raz jechaliśmy pociągiem – i wpatrywaliśmy się w spektakl pod tytułem Nastasja Filipowna*, rozgrywający się pomiędzy Myszkinem a Rogożynem. Dowiedziałam się też, ile znaczy dobre tłumaczenie. Trzeci raz Dostojewski zupełnie mnie stracił przy Braciach Karamazow i od tamtej pory się nje widzieliśmy… aż do pewnej dusznej nocy.

Bo kto nie chciałby poznać człowieka, który rozmawia z domami?

Białe noce to jedna z pierwszych publikacji Dostojewskiego. Jest niezwykle naturalna, opowiadana przez marzyciela, który pewnego dnia spotyka płaczącą kobietę… Od słowa do słowa poznają swoje historie i usiłują jakoś doprowadzić ich zagmatwane ścieżki do celu. Ale ciężko jest być przytomnym po przepłakanej nocy…

Łagodna to bolesna, choć też którka opowieść o niespełniomym związku. Na samym początku poznajemy ją, już w najwyższym stopniu łagodności – wtedy, gdy ciała nie porusza już absolutnie nic (zwłaszca takiego, z którego po zderzeniu z ziemią wypłynęła tylko łyżeczka deserowa krwi). Jej mąż zaczyna przedziwną spowiedź, w której próbuje wyrazić, jak czuł się od chwili, gdy poznał swoją ukochaną do chwili, gdy brutalnie się z nim rozstała.

Zbiorek, który czytał się ze mną tamtej nocy, zawiera dwa opowiadania Dostojewskiego: tytułowe Białe noce i Łagodną. Wybór nie jest przypadkowy – w pierwszej opowieści to do kobiety należy ostatnie słowo, w drugiej – do mężczyzny. Pierwszą historię czyta się nocą, drugą o poranku. Spogląda się na nie jak w lustrze, jakby i one patrzyły na siebie i pytały: dlaczego tu jesteś? To nasza historia. Nasza i tylko nasza. Tak mała, że tylko my się w niej zmieścimy.

Chyba, że będziesz bardzo cicho. Przycupnij tutaj i słuchaj. Dzisiejszej nocy nie zaśniesz…

~*~

Ludzie ambitni są przemili, kiedy… ano kiedy nie mamy już wątpliwości co do naszej nad nimi władzy, prawda?

Cytaty za: Białe noce, Fiodor Dostojewski

* Gwoli ścisłości: istnieje spektakl na podstawie Idioty właśnie o takim tytule. Istnieje też musical, kiedyś wystawiano go w Gdyni – ale to Gdynia, tam nawet zmusicalowali Lalkę i niedługo to samo zrobią z Wiedźminem 😉

2 uwagi do wpisu “Fiodor Dostojewski, „Białe noce”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s