Simona Kossak, „Serce i pazur”

Latem przyjemnie jest poczytać jakąś książkę o zwierzętach, nie powiem, że nie. Myślę, że często zostaje w nas taka prosta, dziecięca radość z obserwowania czworonogów. Clive Staples Lewis też uwielbiał zwierzęta i nie mógł znieść tego, jak okrutnie je czasami traktowano… i dzięki temu mamy w Narnii mówiących mieszkańców 😉

Jakiś czas temu moją letnią lekturą o zwierzętach były reportaże Adama Wajraka Kuna za kaloryferem, dzięki której przenoszę się do zwariowanego domu, wokół którego uganiają się wydry i bociany. Autor w przesympatyczny sposób opisuje wybryki czworonożnych i skrzydlatych współlokatorów, a także pośrednio dzieli się wskazówkami, jak należy się opiekować tymi pokrzywdzonymi przez los albo człowieka. A poza tym zdjęcia są fantastyczne! 

Simona Kossak w Sercu i pazurze zupełnie inaczej podchodzi do sprawy. W podtytule mamy słówko gawędy i zdecydowanie nie znalazło się tam przypadkowo: to krótkie rozważania na temat uczuć zwierząt. Czy czują one strach albo złość? Pewnie z tym jesteśmy w stanie się zgodzić. Ale radość i smutek? Czy potrafią się na przykład bawić albo podśpiewywać z zadowolenia? Simona Kossak jest przekonana, że tak, wplatając między swoje przemyślenia anegdoty z życia zwierząt albo relacji badaczy.

Krótki wpis, bo krótka książka – i zdecydowanie mniej się z niej nauczyłam i mniej naśmiałam, niż przy Kunie…, którą szczerze polecam 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s