W poszukiwaniu kompasu – Haruki Murakami, „Men Without Women”

W książce Droga można przeczytać, że kobiety śnią o niebezpieczeństwiach zagrażających tym, którymi się opiekują, a mężczyźni śnią o niebezpieństwach zagrażających im samym. Różnimy się drastycznie, a miejscami dramatycznie. Lasy, które porastają nasze zwoje mózgowe są miejscem, w którym osoba przeciwnej płci zgubiłaby się i udusiła w pierwszej minucie. Co więcej, po drodze mogłaby zniszczyć jego delikatną strukturę albo ułamaç gałąź najpiękniejszego drzewa. Brakuje nam przewodnika. Brakuje nam kompasu.

Książka zbudowana jest jak labirynt. Przyciąga wzrok okładką; tytuł jest ni to pytaniem, ni to stwierdzeniem. Może być groźbą… a może to tylko pobożne życzenie, w końcu niektórzy są uzależnieni od samotności. Tytuły kolejnych rozdziałów ściekają wzdłuż parzystych stron i czytelnik musi powoli opuszczać głowę – być może po to, żeby szukać znaków nie na niebie, a na ziemi. A w końcu treść…

Od razu zaznaczę, że Murakamiego poznałam jako BardzoPopularnegoPisarza, ale ZupełnieNieWiemDlaczego. Po lekturze O czym mówię, kiedy mówię o bieganiu i nieudanym podejściu do Kroniki ptaka nakręcacza stwierdziłam, że nie widzę nic głębszego w jego twórczości. Trochę obleśna, kończy się często beznamiętnym dryfowaniem pomiędzy dosłownością a totalnym absurdem. W opowiadaniu Yesterday narrator zastanawia się: Maybe I’m a chameleon and I didn’t even realize it. To stwierdzenie dość trafnie opisuje sposób pisania Murakamiego. Widać to zwłaszcza wtedy, gdy decyduje się na narrację pierwszoosobową: fabuła polega na dopasowywaniu się do otoczenia, przyklejaniu się do znajomych, codzienne nakręcanie ptaka i opis tego, co jest z tym wszystkim związane.

Opowiadania, chociaż raczej nie będę do nich wracać, to wskazówki. Nie cały kompas, ale drobne sugestie, ciche obserwacje, które sprawiły, że chwilę trzeba było się zatrzymać w swojej labiryntowej wędrówce. W sumie nie do końca wiem, co ścigało Kino, czy M. rzeczywiście musiała popełnić samobójstwo, dlaczego włamywanie się do domów jest uzależniające albo kim był w poprzednim życiu Samsa*. Murakami prowadzi nas labiryntem, z którego nie zamierza nas wypuścić – chce nas zmusić do poszukiwań w innych książkach jego autorstwa. Ale ja nie zamierzam się tam zapuszczać. Jeszcze złapię jakieś tropikalne choróbsko.

Porozumienie pomiędzy kobietami a mężczyznami też jest podróżą po nieznanych terenach. Nigdy nie będziemy w stanie poznać ich do końca, ale możemy szukać kierunku. Sposobu. I nie każdemu się to udaje.

Dlatego potrzebujemy kompasu.


*myślę, że robakiem

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s