Weź do ręki ślimaka – Anthony Doerr, „Światło, którego nie widać”

Uwielbia przebywać wśród żywych istot, czy na rafie koralowej, czy w akwarium. Odnajdywać ślimaki pełzające po skałach, maleńkie istoty wyłapujące z wody węglan wapnia i tworzące z niego wypolerowane sny - to jej wystarcza. Więcej, niż wystarcza. Anthony Doerr, "Światło, którego nie widać" Zastanawiałam się kiedyś, czy można nauczyć ślimaka czytać alfabet Braille'a. Wyobrażałam sobie, … Czytaj dalej Weź do ręki ślimaka – Anthony Doerr, „Światło, którego nie widać”

Definitywnie. Dzisiaj. – Jarosław Grzędowicz, „Hel-3”

Jedną z najważniejszych i najlepszych książek, jakie przeczytałam w tym roku, była saga Jarosława Grzędowicza Pan Lodowego Ogrodu. Po jej zakończeniu byłam przekonana, że nic już więcej tego autora nie przeczytam, że efekt pracy dziesięciu lat to dzieło, którego nie mam co porównywać z innymi opowieściami. A jednak pojawił się Hel-3. I, doskonale zdaję sobie z … Czytaj dalej Definitywnie. Dzisiaj. – Jarosław Grzędowicz, „Hel-3”