Inni – Kurban Said, „Ali i Nino”

Dzisiaj o książce bardzo mało, kilka zdań: historia Alego i Nino to zderzenie dwóch kultur na granicy polityczno-religinej. To miłość młodych ludzi, którzy nie rozumieją do końca światów, z których przychodzą, ale są zdecydowani pozostać przy sobie.

Do czasu.

***

Żeby się dowiedzieć, do jakiego czasu, musicie przeczytać caluśką książkę 😉 ale Ali i Nino (cały czas przychodzi mi na myśl Romeo i Julia – mam wrażenie, że imiona w tytule nadają dziełu pewnej intymności) pozostała dla mnie powieścią  o różnicach. Jest to historia niezwykle łagodna; granica jest na tyle blisko, że bohaterowie nie oślepli od swoich przekonań. Ali i Nino czytać można z przyjemnością, przywoływać wszelkie dostępne wspomnienia o Gruzji i jej intensywno-leniwej tradycji… Ale dla mnie to była historia odchodzenia od siebie. I, być może, gdyby zamiast krótkiej książki powstać miało opus magnum, sprawy potoczyłyby się inaczej, a koniec przypominałby potłuczoną szklankę.

Nie mówię, że nie wierzę w miłość Alego i Nino. Ale jestem przekonana, że nie zostaliby ze sobą na zawsze.

Słyszałam ostatnio takei stwierdzenie: Toute tollérance est temporelle, czyli w wolnym tłumaczeniu – tolerancja jest tymczasowa, ograniczona. Nie jest wieczna i bezwarunkowa. Nawet z tego powodu, że ludzie są różni i ciągle się zmieniają.

I mam wrażenie, że na różnicach ciężko cokolwiek zbudować. Z drugiej strony, czy w chwili, gdy ktoś próbuje te różnice w nas zatrzeć, to jeszcze jest miłość, czy tylko jedyna droga do zbudowania relacji, która ma szansę przetrwać? O ile można prosić drugą osobę?

Morze i brzegi są jak mężcyzna i kobieta, zjednoczeni w niekończącym się zmaganiu.

Kurban Said, Ail i Nino

Na koniec zacytuję Wam mój najulubieńszy fragment z tej książki:

– Masz duszę człowieka pustyni – powiedział. – Może właśnie tak dzieli się ludzi – na ludzi lasu i ludzi pustyni. Orientalne upojenie pochodzi z pustyni, gdzie ludzi odurzają gorący wiatr i piasek, gdzie świat jest prosty, bez problemów. Las jest pełen pytań. Pustynia niczego nie żąda, niczego nie daje i niczego nie obiecuje. Ogień palący duszę pochodzi z lasu. Człowiek pustyni – taki, jakiego znam – ma tylko jedną twarz i zna tylko jedną, przepełniającą go prawdę, człowiek lasu ma wiele twarzy. Fanatycy pochodzą z pustyni, twórcy z lasów. Może taka jest właśnie podstawowa różnica między Wschodem i Zachodem.

Kurban Said, Ali i Nino

Pochodzicie z pustyni, czy z lasu? Bo nie można żyć jednocześnie w obu tych miejscach…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s