Dariusz Kortko, Marcin Pietraszewski, „Kukuczka. Opowieść o najsłynniejszym polskim himalaiście”

Nie jestem przyzwyczajona do takich temperatur.

Nie mam na myśli tylko tego, co wysokość, brak tlenu czy pogoda robi z ludźmi. Mam też na myśli temperaturę serca, odporność rąk i umysłu. Na odmrożenia, na to, że z wyprawy można nie wrócić albo wrócić z czymś do ucięcia, albo wrócić już bez czegoś. Albo bez zdobytego szczytu.

Książka jest naprawdę ciekawym zbiorem historii, wspomnień i anegdot z życia Jerzego Kukuczki – wcześniej nie wiedziałam o nim zbyt wiele, a teraz wreszcie to nazwisko zaczyna dla mnie coś znaczyć. I, jak to zwykle przy górskich opowieściach, nie umiem znaleźć zbyt wielu słów.

Są ci, co weszli – a wśród nich zawsze ci, co weszli pierwsi.

Są ci, co zrezygnowali z wejścia, i może nawet dobrze zrobili, ale tego to się nigdy nie dowiemy.

Są ci, którym nie udało się zejść z powrotem, nawet, jeśli zdobyli szczyt.

Wreszcie postanowiłem zrobić tak, jak robiłem wielokrotnie – poszedłem za podszeptem czegoś wewnętrznego. Teraz albo nigdy.

/fragment książki, moje pogrubienie/


Dariusz Kortko, Marcin Pietraszewski, Kukuczka. Opowieść o najsłynniejszym polskim himalaiście, Wydawnictwo Agora, Warszawa 2016,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s