Nikita Gill, „Wild embers”

Sometimes

I am more wolf

than woman

and I am still learning

how to stop apologising

for my wild

Nikita Gill, Wolf and Woman

Jeśli kobiece serce jest jak książka, czasami strony każdej z nas są posklejane – zwłaszcza, gdy zanurzyłyśmy je w wodzie, słonej albo słodkiej. Autorka Wild embers wyciąga ręce i bardzo ostrożnie, drżącymi palcami, stara się do nich dotrzeć i delikatnie je porozdzielać. W niektórych duszach – być może po raz pierwszy od bardzo dawna…

Na ten tomik składają się trzy części. W pierwszej z nich czytamy, że kobieta jest kosmicznym pyłkiem, nasionkiem boskiej tęczy, jednym z cudów Wszechświata, indywidualną cząsteczką całej Galaktyki, ze skondensowaną w niej energią, mocą i pięknem. Docieramy do tego przez niejasności, pytania, świadomość, że – chociaż jesteśmy często pokawałkowane i sproszkowane, nasz proszek to cud materii, a kawałki to odłamki gwiazd. Jakkolwiek nie zostałyśmy zniszczone, nadal pozostajemy cudem – jak spadająca czy wybuchająca gwiazda.

Druga część to manifest kobiecości, w formie parafrazy mitów i bajek dla dzieci… z dużą dawką feminizmu. To było dość męczące podejście, wyciąganie na siłę wniosków niekoniecznie będących jakąś specjalnie odkrywczą czy genialną metaforą. Przypominało to raczej żałosne łkanie małej kobietki wygrażającej piąstką zgarbionej ze starości Tradycji.

A wreszcie ostatnia, najpiękniejsza część – a właściwie jej niteczki, powtykane między innymi wierszami, lśniące tylko o poranku albo w ułamkach łez. Nie chcę uogólniać, nie chcę wykrzykiwać i wypisywać sprejami swoich słów na czyichś twarzach, że każda kobieta ma w sobie dzikość. Ale niektóre mają.

Płomień.

Krzyk.

Zdolność do biegu.

Głęboki wdech.

Tęsknotę tkliwą szorstkością gór.

Wiersz jak napisy żywicy na korze.

A żywica jest w pewien sposób

krwią drzewa

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s