Obcy język – Olga Tokarczuk, „Bieguni”

Wahałam się, czy napisać cokolwiek o tej książce. Odstręczała mnie, trąciła nieprzyjemną pleśnią i z każdą przewróconą kartką coraz bardziej bałam się, że na mnie przeskoczy. Nie chciałabym do niej wrócić. Wtedy książka sama mi powiedziała: Opisywanie jest jak używanie - niszczy; ścierają się kolory, kanty tracą ostrość, w końcu to, co opisane, zaczyna blaknąć, … Czytaj dalej Obcy język – Olga Tokarczuk, „Bieguni”

Jesiennie – Tove Jansson, „Lato”

Ta książka, z pozoru cieniutka i pokryta błonką okładki z biblioteki (co więcej - z filii dla dzieci i młodzieży...) nie dawała mi się przeczytać przez kilka dni. Dopiero zmęczona bezsenność zmusiła mnie, żeby wreszcie obudzić się i wyrwać z tajemniczej, wilgotnej wyspy porosłej mchem. Teraz czuję się, jakbym nareszcie wzięła głęboki wdech. Ale przynajmniej … Czytaj dalej Jesiennie – Tove Jansson, „Lato”

Kwestia skali – Stanisław Łubieński, „Dwanaście srok za ogon”

Często zapominamy, że my – duzi ludzie, drobinki we Wszechświecie, dzieci Adama i Ewy – patrzymy na świat zupełnie inaczej, niż on patrzy na nas. Czy oznacza to, że żyjemy w innych wymiarach, że podlegamy innym prawom? A może to po prostu kwestia skali. Świat ptaków z pewnością jest nieco bardziej filigranowy… ale czego spodziewać … Czytaj dalej Kwestia skali – Stanisław Łubieński, „Dwanaście srok za ogon”

Łódeczka z papieru – Françoise Mallet-Joris, „Papierowy dom”

Szukałam tej książki... rok? Dwa lata? Dowiedziałam się o niej dzięki innej książce. Cień papierowego domu to pojawiał się, to znikał z moich horyzontów czytelniczych. Raz go skreślałam, innym razem dopisywałam do listy czytadeł oczekujących na swoją kolej. No i stało się. Nie wiedziałam tylko, że tak trudno nacisnąć klamkę zrobioną z papieru. (...) - … Czytaj dalej Łódeczka z papieru – Françoise Mallet-Joris, „Papierowy dom”

Weź do ręki ślimaka – Anthony Doerr, „Światło, którego nie widać”

Uwielbia przebywać wśród żywych istot, czy na rafie koralowej, czy w akwarium. Odnajdywać ślimaki pełzające po skałach, maleńkie istoty wyłapujące z wody węglan wapnia i tworzące z niego wypolerowane sny - to jej wystarcza. Więcej, niż wystarcza. Anthony Doerr, "Światło, którego nie widać" Zastanawiałam się kiedyś, czy można nauczyć ślimaka czytać alfabet Braille'a. Wyobrażałam sobie, … Czytaj dalej Weź do ręki ślimaka – Anthony Doerr, „Światło, którego nie widać”

Definitywnie. Dzisiaj. – Jarosław Grzędowicz, „Hel-3”

Jedną z najważniejszych i najlepszych książek, jakie przeczytałam w tym roku, była saga Jarosława Grzędowicza Pan Lodowego Ogrodu. Po jej zakończeniu byłam przekonana, że nic już więcej tego autora nie przeczytam, że efekt pracy dziesięciu lat to dzieło, którego nie mam co porównywać z innymi opowieściami. A jednak pojawił się Hel-3. I, doskonale zdaję sobie z … Czytaj dalej Definitywnie. Dzisiaj. – Jarosław Grzędowicz, „Hel-3”

8 książek na bezsenność

Tytuł nie do końca adekwatny, bo ja na przykład zasadniczo nie zasypiam nad książką (wyjątkiem mogą być audiobooki). Czasem jednak zasypiam, mając jedną z nich na wyciągnięcie ręki. Dzisiaj chciałam podzielić się kilkoma propozycjami, które zastępują mi sny. 1. Na jednorazową bezsenność - Fiodor Dostojewski, Białe noce Cieniutka, do przytulenia albo ukrycia w poszewce. Białe noce … Czytaj dalej 8 książek na bezsenność

Ale śpiewamy po angielsku – Jennifer Ryan, „Chórzystki”

Chórzystki to opowieść o kobietach, które pozostawione w dużej mierze same sobie podczas II wojny światowej zdają sobie sprawę, że nie są aż tak uzależnione od mężczyzn, jak im się do tej pory wydawało. Punktem zwrotnym okazuje się utworzenie Chilburyjskiego Chóru Żeńskiego, dzięki któremu jednoczą się i dzielą strachem albo siłą, a także dają upust … Czytaj dalej Ale śpiewamy po angielsku – Jennifer Ryan, „Chórzystki”

Podmiot domyślny – Guðmundur Andri Thorsson, „Miasteczko w Islandii”

Ponoć na Islandii co siódmy mieszkaniec wydał książkę. Zastanawiające, prawda? Co więcej, istnieją książki drukowane podczas pełni, które muszą zostać sprzedane w ciągu nocy... inaczej płoną (tutaj można przeczytać o tym nieco więcej). Dzisiaj po raz pierwszy zmierzyłam się z powieścią z krainy zórz polarnych i karłowatych koników. I chociaż Islandię bardzo bym chciała zobaczyć, moje … Czytaj dalej Podmiot domyślny – Guðmundur Andri Thorsson, „Miasteczko w Islandii”

Pszczoły wyobraźni – Selma Lagerlöf, „Cudowna podróż”

Pieśni zawierają w sobie cząstkę duszy śpiewającego. Stają się jego opowieścią. Co więcej, na Grenlandii i Andamanach nikt nie ośmieli się zaśpiewać pieśni bez zgody jej właściciela. Przez lata historie rodzą się, płyną i umierają, ale pozostają w sercach ich twórców - nawet, jeśli ich już tutaj nie ma. Selma Lagerlöf spotkała się z nimi. … Czytaj dalej Pszczoły wyobraźni – Selma Lagerlöf, „Cudowna podróż”