John Galsworthy, „Saga rodu Forsythe’ów”

Czasami aż czuję to jak uderzenie w twarz, gdy przypomnę sobie, jacy ludzie przewinęli się przez moje życie. Niektórzy byli (i są) niesamowici, cały czas zaskakują mnie swoją wyobraźnią, pomysłowością i życzliwością. Ale są i tacy, których zdjęcia chciałabym podrzeć na strzępy i spalić, wciąż nie mogąc zrozumieć, jak w ogóle nasze drogi mogły się … Czytaj dalej John Galsworthy, „Saga rodu Forsythe’ów”

Najcieplejszych…

Zaczytanych, z ukochanymi ludźmi, marzeniami wtulającymi się między łamiące opłatek dłonie i aby do serc wszystkich dotarła ta Iskra ogromnego niebieskiego ogniska, która rozjaśnia każdą ciemność ❄

Zawsze pod ręką… – Margaret Atwood, „Opowieść podręcznej”

Jeżeli czytasz ten artykuł, masz niesamowite szczęście. Nikt Ci nie zamazał liter przed oczami, nikt nie zagląda Ci przez ramię. Nikt nie zabrania Ci czytać. Freda nie ma aż tyle szczęścia. Kobiety walczyły o swoje prawa - mówią oczy Fredy. - Aż pewnego dnia stwierdzono, że ich świat rzeczywiście pełen jest ucisku i niesprawiedliwości. Wtedy … Czytaj dalej Zawsze pod ręką… – Margaret Atwood, „Opowieść podręcznej”

Trzy razy Lew(is)

Zamykam oczy. Na policzku czuję miękko-szorstkie głaskanie rękawów, nos i usta wypełnia mi zapach naftaliny. Wyciągam przed siebie rękę - i ta chwila, tuż przed dotknięciem tylnej ściany szafy jest przepojona radosnym oczekiwaniem. Bo może tym razem poczuję ostre igły gałęzi.   Narnia jest jednym z najpiękniejszych literackich światów, jakie kiedykolwiek powstały. Opowieści..., czytane w … Czytaj dalej Trzy razy Lew(is)

Pół łyżeczki zapachu kuminu – Shirin Kader, „Zaklinacz słów”

Nie wiem, czy zdajecie sobie sprawę, że kumin to inaczej kmin rzymski. Oczywiście nazwa nie zmienia smaku, ale jest w stanie wywołać w mózgu wrażenie tak trudne do zdefiniowania, jak zapach tej przyprawy. A to dopiero początek podróży... Zjawiałeś się jako emir, dżinn albo ubogi fellach w tej wielkiej wypożyczalni życiorysów zwanej teatrem. Shirin Kader, … Czytaj dalej Pół łyżeczki zapachu kuminu – Shirin Kader, „Zaklinacz słów”

Zapach bzu i agrestu – Andrzej Sapkowski, „Ostatnie życzenie”

Z moich snów uciekasz nad ranem Cierpka jak agrest, słodka jak bez Chcę śnić - czarne loki splątane Fiołkowe oczy mokre od łez... (fragment Pieśni Priscilli z gry "Wiedźmin")   Mam nadzieję, że fani Sapkowskiego nie wydrapią mi oczu (lubię moje oczy), ale kolejnych tomów nie przeczytam. Wiedźmin stał się swego rodzaju klasyką polskiej literatury … Czytaj dalej Zapach bzu i agrestu – Andrzej Sapkowski, „Ostatnie życzenie”