Kristin Hannah, „Wielka samotność”

Zamknij oczy, stwórz sobie małą namiastkę pustyni - lodowej, kamiennej, piaszczystej, nieistotne. Kogo widzisz tam ze sobą, dookoła siebie? Tak jakoś zaskakująco wychodzi, że często otoczeni jesteśmy nie tymi osobami, z którymi najchętniej wędrowalibyśmy przez pustkę... Len jest już przyzwyczajona do nieustannych przeprowadzek, zmiany środowiska, poczucia obcości... a teraz zapewne będzie jeszcze trudniej, bo zbieg … Czytaj dalej Kristin Hannah, „Wielka samotność”

Ian Tregillis, „Mechaniczny”

Ciebie, jak mniemam, czeka cięższa droga. Lecz stanie się nieco łatwiejsza, jeśli nie będziesz wyglądała niczym chodzący przykład rezultatu podjęcia wyjątkowo złej decyzji.* Mechaniczne, nakręcane jak zegarek serce. Gdy wodzisz palcem po okładce, prawie czujesz delikatne zębatki i maleńkie śrubki, które przez nieuwagę mógłbyś nawet połknąć. A kiedy zauważysz na swoich palcach krew, nie wiesz, … Czytaj dalej Ian Tregillis, „Mechaniczny”

Zsiniałe stopy, zgrabiałe ręce – Cormac McCarthy, „Droga”

Stare dworce zasadniczo niewiele różnią się między sobą. Podobny, stęchły zapach, płytki pod podeszwami butów i półmrok, wśród którego można wyłowić kasy biletowe, piekarnie z bułkami lepiącymi się od lukru i much, ale i podłużne stoły wyładowane książkami kieszonkowego formatu, drukowanych na cienkim papierze, o niesłyszanych na co dzień tytułach. Dziecko, które już umie coś … Czytaj dalej Zsiniałe stopy, zgrabiałe ręce – Cormac McCarthy, „Droga”

Witraż z setek chwil – Jill Santopolo, „Światło, które utraciliśmy”

Współczesny człowiek niezwykle łatwo może popaść w rutynę. Swego rodzaju znieczulica sprawia, że jesteśmy w stanie przeżyć kolejny dzień, nie wpadając w panikę na każdą myśl o śmierci i nie podcinając sobie żył na wieść o potrąconym na ulicy bezdomnym psie. Ale zupełnie inaczej, głębiej, okrutniej rozgryzamy to cierpienie, jeżeli dotknie nas bezpośrednio, jeżeli to … Czytaj dalej Witraż z setek chwil – Jill Santopolo, „Światło, które utraciliśmy”

Chantons quand même – Andromeda Romano-Lax, „Hiszpański smyczek”

Wyobraź sobie, że patrzysz na instrument, na którym zawsze chciałeś grać. Że jest na wyciągnięcie ręki, w tym samym pokoju, prawie słyszysz, że oddychacie w tym samym rytmie, czekacie na siebie... Jeśli jest to fortepian, wystarczy oprzeć palce na klawiszach. Jeśli gitara, pociągnąć za strunę. Natomoast jeśli jest to wiolonczela... nie wejdziesz z nią w … Czytaj dalej Chantons quand même – Andromeda Romano-Lax, „Hiszpański smyczek”

Nicola Kraus & Emma McLaughlin, „The Nanny Diaries”

"Nanny?" She cuts me off. "Is anyone on fire?" "Sorry?" I say, taken aback. "They're just gift bags. For a bunch of old geezers," she laughs, "I'm sure they're perfect - relax." "Thanks, it just seemed like it was pretty important." N. Kraus & E. McLaughlin, "The Nanny Diaries" Have you ever imagine how the … Czytaj dalej Nicola Kraus & Emma McLaughlin, „The Nanny Diaries”

Kim oni są – Francis Scott Fitzgerald, „Ona i On”

Tak, pochylmy się nieco nad tym, co właściwie stało się w umyśle tłumacza, który z The Price was High wyczarował tak pokulawioną roślinkę, jak Ona i On, która nie jest nawet tytułem jednego z opowiadan. Bo to znowu opowiadania, i znowu autora Wielkiego Gatsby'ego. Ale może najpierw krótka historia: Targi Książki, pięterko wypełnione stoiskami antykwariatów. Powieści … Czytaj dalej Kim oni są – Francis Scott Fitzgerald, „Ona i On”

Szum indiańskich traw – Truman Capote, „Harfa traw”

- Mówimy tu o miłości. Liść czy garść ziarna... zacznij od tego, naucz się trochę, co to jest kochać. Najpierw liść, krople deszczu, a potem kogoś, kto przyjmie to, czego liść cię nauczył, co dojrzało od kropli deszczu. Jasne, niełatwa to sprawa. Może trzeba na to całego życia, ja swoje temu poświęciłem i nigdy nie … Czytaj dalej Szum indiańskich traw – Truman Capote, „Harfa traw”

Zagdybani na śmierć – Orson Scott Card, „Ruiny”

Od razu się tłumaczę: tak, Ruiny to druga część Tropiciela, którego nie czytałam, ale nie miałam większych problemów ze zrozumieniem drugiej części 😉 Przenosimy się, jakżeby inaczej, na inną planetę o dźwięcznej nazwie Arkadia. Planetę, którą kiedyś planowano skolonizować, przez co kontrolowana jest przez zbędnych. Jednak nadchodzi taki moment w historii, gdy jej mieszkańcy odkładają … Czytaj dalej Zagdybani na śmierć – Orson Scott Card, „Ruiny”

Bez słowa skargi – Lisa See, „Kwiat Śniegu i sekretny wachlarz”

W naszym kraju nazywamy ten rodzaj miłości tengai. Syn powiedział mi, że w męskim piśmie określenie to składa się z dwóch znaków - pierwszy znaczy "ból", drugi "miłość". Taka jest miłość matki. Pewnego dnia losy dwóch dziewczynek zostaną ze sobą splecione. Ich Osiem Znaków pozostaje ze sobą w zgodzie, a ich serca zawierają związek silniejszy … Czytaj dalej Bez słowa skargi – Lisa See, „Kwiat Śniegu i sekretny wachlarz”