Piotr Pustelnik, Piotr Trybalski, „Ja, pustelnik. Autobiografia”

Jeżeli wokół zimno – albo po prostu wysokość – rozkładają człowieka na czynniki pierwsze, nagle spirala zawija się głęboko w siebie. Niektórzy szukają towarzystwa, wsparcia, zagłuszenia, wesołych rozmów, które zluzują ten ucisk, wyciągając koniuszki w różne strony. Inni w ten sposób zwijają emocje w kłębek, żeby mieć je blisko, taka osobista centralizacja krążenia. Niektórzy to … Czytaj dalej Piotr Pustelnik, Piotr Trybalski, „Ja, pustelnik. Autobiografia”

Jarosław Grzędowicz, „Azyl”

Azyl kojarzy się ze schronem. Miejscem, do którego biegnie się najczęściej na oślep, w popłochu, przyciskając do piersi najcenniejsze rzeczy, niestety – nierzadko samemu. A potem zatrzaskują się drzwi, właz, zwodzony most, jak kto woli i… I wtedy Grzędowicz spokojnie kładzie ci stalowozimną rękę na ramieniu, aż podskakujesz i uderzasz łokciem czy głową w ścianę. … Czytaj dalej Jarosław Grzędowicz, „Azyl”

Krzysztof Wielicki, „Jeden dzień z życia”

D r e s z c z e Weszłam do sali, gdzie najwyraźniej wszyscy na kogoś czekali... rozejrzałam się, odwróciłam i wyszłam. Ale wróciłam, żeby poczekać z nimi, dziewczyna w czerwonych szelkach i białej koszuli wśród plecaków, ciemnych spodni i opalonych twarzy. Może nie było tego po nas widać, ale góry przynieśliśmy w sercu. Przez … Czytaj dalej Krzysztof Wielicki, „Jeden dzień z życia”

Dariusz Kortko, Marcin Pietraszewski, „Kukuczka. Opowieść o najsłynniejszym polskim himalaiście”

Nie jestem przyzwyczajona do takich temperatur. Nie mam na myśli tylko tego, co wysokość, brak tlenu czy pogoda robi z ludźmi. Mam też na myśli temperaturę serca, odporność rąk i umysłu. Na odmrożenia, na to, że z wyprawy można nie wrócić albo wrócić z czymś do ucięcia, albo wrócić już bez czegoś. Albo bez zdobytego … Czytaj dalej Dariusz Kortko, Marcin Pietraszewski, „Kukuczka. Opowieść o najsłynniejszym polskim himalaiście”

Marek Stokowski, „Stroiciel lasu”

Odszukalibyśmy las dla twojej siostry, może właśnie Vancouver Island - dodał. - Taki las, gdzie śmierć ma za daleko. Ciężko byłoby mi wytłumaczyć, o czym właściwie jest ta książka. I co się w niej dzieje. Ale wiem, jak ta książka pachnie. L a s e m. I czym smakuje. C i s z ą. Dlatego … Czytaj dalej Marek Stokowski, „Stroiciel lasu”

Zbigniew Herbert, Wisława Szymborska, „Jacyś złośliwi bogowie zakpili z nas okrutnie”

Ci którzy malują małe lusterka jezior obłoki i łabędzie sceny przy strumieniu ci którzy jak nikt potrafią oddać słodycz snu nagie ramię pod głową otwarty liść i niebo a jeśli już odważą się opowiadać morze łatwo mieszczą to słowo w ustach o brzegach różowych Nigdy go nie poznałam, ale spokojnie mogę Was zapewnić, że go … Czytaj dalej Zbigniew Herbert, Wisława Szymborska, „Jacyś złośliwi bogowie zakpili z nas okrutnie”

Bajka o wielorybie – Szczepan Twardoch, „Wieloryby i ćmy”

Opowiem Ci, synku, bajkę. O wielorybie. Znalazłam książkę na zimę. Książkę, z którą rozpoczęłam grudzień, ale nadaje się także do kończenia wszystkiego. Znalzałam w niej rozpoczęcie nowego roku i pożegnanie starego. Kończenie książki. Patrzenie na syna. Opowiem Ci, synku, bajkę. O ćmie. Język jest ostrożny, nie za mocny - gdybyśmy mówili o alkoholu, niskoprocentowy. Są … Czytaj dalej Bajka o wielorybie – Szczepan Twardoch, „Wieloryby i ćmy”

Obcy język – Olga Tokarczuk, „Bieguni”

Wahałam się, czy napisać cokolwiek o tej książce. Odstręczała mnie, trąciła nieprzyjemną pleśnią i z każdą przewróconą kartką coraz bardziej bałam się, że na mnie przeskoczy. Nie chciałabym do niej wrócić. Wtedy książka sama mi powiedziała: Opisywanie jest jak używanie - niszczy; ścierają się kolory, kanty tracą ostrość, w końcu to, co opisane, zaczyna blaknąć, … Czytaj dalej Obcy język – Olga Tokarczuk, „Bieguni”

Kwestia skali – Stanisław Łubieński, „Dwanaście srok za ogon”

Często zapominamy, że my – duzi ludzie, drobinki we Wszechświecie, dzieci Adama i Ewy – patrzymy na świat zupełnie inaczej, niż on patrzy na nas. Czy oznacza to, że żyjemy w innych wymiarach, że podlegamy innym prawom? A może to po prostu kwestia skali. Świat ptaków z pewnością jest nieco bardziej filigranowy… ale czego spodziewać … Czytaj dalej Kwestia skali – Stanisław Łubieński, „Dwanaście srok za ogon”

Definitywnie. Dzisiaj. – Jarosław Grzędowicz, „Hel-3”

Jedną z najważniejszych i najlepszych książek, jakie przeczytałam w tym roku, była saga Jarosława Grzędowicza Pan Lodowego Ogrodu. Po jej zakończeniu byłam przekonana, że nic już więcej tego autora nie przeczytam, że efekt pracy dziesięciu lat to dzieło, którego nie mam co porównywać z innymi opowieściami. A jednak pojawił się Hel-3. I, doskonale zdaję sobie z … Czytaj dalej Definitywnie. Dzisiaj. – Jarosław Grzędowicz, „Hel-3”