8 książek na bezsenność

Tytuł nie do końca adekwatny, bo ja na przykład zasadniczo nie zasypiam nad książką (wyjątkiem mogą być audiobooki). Czasem jednak zasypiam, mając jedną z nich na wyciągnięcie ręki. Dzisiaj chciałam podzielić się kilkoma propozycjami, które zastępują mi sny. 1. Na jednorazową bezsenność - Fiodor Dostojewski, Białe noce Cieniutka, do przytulenia albo ukrycia w poszewce. Białe noce … Czytaj dalej 8 książek na bezsenność

Spotkamy się w Nangijali – Astrid Lindgren, „Bracia Lwie Serce”

Czasami trzeba wrócić tam, gdzie nas dawno nie było. Żeby serce znowu nauczyło się bić jak w piersi dziecka, żeby język stał się prostszy, a kwiaty wiśni pachniały spomiędzy stron. Dawno nie czytałam Braci Lwie Serce, a tak bardzo potrzebowałam... Powieść autorki Dzieci z Bullerbyn nie jest do końca baśnią, chociaż występują w niej potwory … Czytaj dalej Spotkamy się w Nangijali – Astrid Lindgren, „Bracia Lwie Serce”

Śmierć jest także wielką przygodą – James Matthew Barrie, „Piotruś Pan”

Kiedy dzieci przymykają oczy, widzą. Dorośli otwierają oczy szeroko, mrugają, przecierają, ale nie widzą. Dlatego często mylą świat dziecięcej duszy z ogrodem wypełnionym kwiatami z cukru. A ten świat jest przecież wyspą, mieniącą się w słońcu, pełną przygód i śmiechu, ale i okrucieństwa i egoizmu: tak samo, jak umysły chłopców i dziewczynek. A gdy wyspa … Czytaj dalej Śmierć jest także wielką przygodą – James Matthew Barrie, „Piotruś Pan”

Kto za nas umarł – Christopher Shennan, „Sen lalkarza Jonathana”

Jonathan, którego życie zamyka się w nieco mrocznych ścianach pracowni, który swoimi zdolnymi rękami dokonuje cudu stworzenia, podejmuje codzienną próbę obudzenia drewna... I co zrobić, gdy nagle mu się to udaje? Ożywiona marionetka już marionetką nie pozostaje: żadne sznurki jej nie ograniczają, więc może mówić, co zechce, pójść, dokąd zechce, a nawet zbuntować się przeciw … Czytaj dalej Kto za nas umarł – Christopher Shennan, „Sen lalkarza Jonathana”

Na strunach wiolonczeli – Gayle Forman, „If I Stay”

Nie do końca było jasne, dlaczego wybrała akurat wiolonczelę. Dlatego, że jej dźwięk był najbardziej zbliżony do ludzkiego głosu? Dlatego, że rozmiarem przypomina człowieka? Dlatego, że tak cudownie rezonuje, gdy wydobywa się z niej dźwięk? Dlatego, że tym dźwiękiem można powiedzieć wszystko, co tak naprawdę się liczy? Bez względu na przyczynę, ten wybór był jednym … Czytaj dalej Na strunach wiolonczeli – Gayle Forman, „If I Stay”