Zsiniałe stopy, zgrabiałe ręce – Cormac McCarthy, „Droga”

Stare dworce zasadniczo niewiele różnią się między sobą. Podobny, stęchły zapach, płytki pod podeszwami butów i półmrok, wśród którego można wyłowić kasy biletowe, piekarnie z bułkami lepiącymi się od lukru i much, ale i podłużne stoły wyładowane książkami kieszonkowego formatu, drukowanych na cienkim papierze, o niesłyszanych na co dzień tytułach. Dziecko, które już umie coś … Czytaj dalej Zsiniałe stopy, zgrabiałe ręce – Cormac McCarthy, „Droga”

Nie zrób sobie czegoś – Marcin Osikowicz, „Dawca”

To nie jest książka dla grzecznych dziewczynek. To zlepki historii i wrażeń. Pachnące benzyną. Oblepiające palce smarem. Świszczące w uszach jak rozpędzone powietrze. Marcin Osikowicz zabiera czytelnika w niezwykłą, motocyklową podróż. Krótkie opowiadania, z których każde stanowi oddzielną opowieść, przypominają wymianę zdań nad szklanką piwa w klejącym się od brudu przydrożnym barze. Pył chrzęści w … Czytaj dalej Nie zrób sobie czegoś – Marcin Osikowicz, „Dawca”